Emocje i logiczne argumenty w reklamie

Reklama w swej treści i w swym przekazie opiera się zarówno na ludzkich emocjach, jak i na logicznych argumentach. Wiedza związana z umiejętnym zastosowaniem jednego, jak i drugiego sposobu, wymaga z pewnością sporej wiedzy i dużego doświadczenia w pracy z ludźmi.

  • Kiedy można stosować emocje, a kiedy lepiej sięgnąć po logiczne argumenty?
  • W jakich proporcjach stosować owe środki?
  • Które z nich są skuteczniejsze?
  • Jakie rozwiązanie jest najlepsze?

Jak widać, twórcy reklamy nie mają zbyt łatwego zadania. Ciężko tu znaleźć jedną, prawidłową odpowiedź. Wiele zależy od samego produktu oraz od tego, jakie zaangażowanie powinien wykazać klient podczas jego zakupu.

Jeśli podczas zakupów zaangażowanie klienta jest wysokie, emocje nie mogą odgrywać dominującej roli w reklamie. Co więcej - emocje są tu nieskuteczne, gdyż klient zaangażowany z zakup to klient, który sam szuka na temat interesującego go produktu najważniejszych informacji. Z taką sytuacją należy się liczyć w chwili, gdy osoba o średnich dochodach zaczyna zastanawiać się nad kupnem samochodu i szuka najlepszego dla siebie rozwiązania.

Inaczej wygląda sytuacja wtedy, gdy zakup nie wymaga zaangażowania ze strony klienta. Wyrób jest tu wyrobem, zaś większość klientów ma do niego obojętny stosunek. Jak nietrudno się domyśleć, z taką postawą spotyka się najczęściej podczas kupowania produktów tanich i często używanych. Będą to zatem środki czystości, kosmetyki czy artykuły spożywcze.

Tak ogólnie przedstawiają się podstawowe zasady związane z zaangażowaniem klientów w proces kupna. Należy jednak uwzględnić to, że wszędzie zdarzają się wyjątki. Czasem zdarza się, że klient chętniej kupi pod wpływem emocji produkt droższy i bardziej luksusowy, zaś długo będzie zastanawiał się nad wyborem kremu do twarzy. Ludzie są różni i nie można ich zaszufladkować. Co więcej - jak się okazuje nadmierna gra na emocjach odbiorców reklamy często nie prowadzi do oczekiwanej reakcji z jego strony, a wręcz przeciwnie, prowokuje wręcz odwrotną sytuację.

Jaki ma to z kolei wpływ na reklamę? Taki, że w jednej reklamie jej twórcy próbują połączyć w spójną całość logiczną argumentację z przekazem emocjonalnym. Problemem jest tu wprawdzie zastosowanie odpowiednich proporcji.